wtorek, 18 czerwca 2019

"Spotkajmy się przy kawie" :)

Takie wydarzenia nie zdarzają się często, a  przynajmniej nie u mnie.

Sobota, ładny, ciepły dzień. Kwiaciarnio - kawiarnia "Kwiaty ze smakiem". Pięknie udekorowany stół, przygotowane ciekawe warsztaty i 12 cudownych kobiet, które postanowiły zrobić coś wspólnie.
Pierwsze stalowowolskie spotkanie blogerek. Pozwólcie, że opowiem o nim ze swojej perspektywy. :)

Na początku bardzo chcę podziękować Natalii Tworek - Sudoł z bloga Mój portret, za to, że namówiła mnie do wzięcia udziału, oraz pozostałym organizatorkom - Agacie, Eli oraz Ewelinie  za cały pomysł i realizację tego spotkania. 
Bardzo Wam dziękuje za zaproszenie.

Szczerze mówiąc, zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiona do spotkań, nawet jeśli zapowiadają się świetnie. Moja introwertyczna natura mi w tym nie pomaga.:) Dlatego tym bardziej doceniłam klimat, pozytywne nastawienie organizatorek oraz to, jakie osoby tam poznałam. Każda z nich prowadzi ciekawy blog, wręcz poczułam się wśród nich jak szara myszka, gdy popatrzyłam na swoje osiągnięcia. Ale jednocześnie miałam nadzieję, że się czegoś od nich nauczę, że nabiorę motywacji, może podłapię jakieś pomysły.
I faktycznie tak się stało. Mam nadzieję, że efekty będzie można już niedługo zauważyć.

Po pierwszych przełamanych lodach przy lemoniadzie i opowiedzeniu co nieco o sobie, zaczęły się warsztaty.






Pierwsze z nich były to warsztaty kuchenne, prowadzone przez Ewelinę z bloga http://www.zabawawgotowanie.pl. Szczerze mówiąc byłam nieco zaniepokojona, bo z kuchnią mam zazwyczaj niewiele wspólnego.:) Jednak - wiadomo - w grupie siła, więc zrobiłam co mogłam, by później delektować się wynikami naszych starań, zrodzonych w przyjaznej atmosferze, przy plotkach i miłej muzyce z głośników.









Po kolejnej małej przerwie zabrałyśmy się za robienie kartek, co jest mi trochę lepiej znane niż wcześniej wymienione gotowanie. ;) Natalia ( https://mojportret.blogspot.com/), prowadząca te warsztaty, przygotowała śliczne dekoracje, tak, że przy odrobinie kreatywności powstawały małe cudeńka. ;)





Następnie przyszła kolej na zdjęcie grupowe oraz dzielenie się swoimi doświadczeniami.

Miłym akcentem, dzięki któremu na dłużej na pewno zapamiętamy te warsztaty, były przepiękne zdjęcia. .

Naszym fotografem była pani Ela Gacek http://szastprastfoto.pl Oto kilka zdjęć z tego spotkania:
















Nasze spotkanie odbyło się dzięki następującym sponsorom, którzy także obdarowali nas kilkoma drobiazgami, za co chciałabym podziękować:



Kwiaty ze smakiem
Jak zapewne już zauważyliście na zdjęciach, to cudowne miejsce, z bardzo miłą atmosferą, dzięki któremu to spotkanie nabrało jeszcze większego uroku. :)

Szast Prast Fotografia
https://www.instagram.com/szastprastfotografia/
https://www.facebook.com/szastprastfoto/?epa=SEARCH_BOX
Czyli piękne zdjęcia, które mogliście podziwiać powyżej.














Dziękuję raz jeszcze za zaproszenie.
Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy nie raz. :)



poniedziałek, 3 czerwca 2019

Andrea Bocelli - Muzyka ciszy



Myślę, że to może być książka dla wszystkich, nawet dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zetknąć się z głosem Bocellego. Szczerze bym tego chciała, bo książka (choć nie należy do nowości wydawniczych), jak i postać, którą przedstawia, jest naprawdę wyjątkowa.
To prawda, jest być może skierowana głównie do sympatyków tego niesamowitego tenora o charakterystycznym, miękkim głosie, ale jak każda biografia, zasługuje na poznanie także przez tych, którzy jeszcze tej postaci nie znają. Wszak każde życie jest warte poznania i zapewne z każdego możemy wyciągnąć wnioski dla siebie.

Bocelli postanowił sam opowiedzieć swoją historię, dzięki czemu pozbywamy się interpretacji zdarzeń przez osoby trzecie, możemy wręcz wniknąć do jego myśli i uczuć. Dostajemy prostą, czystą historię życia, napisaną lekkim i delikatnym stylem, a kolejne zdania i historie zapadają w pamięć, cieszą, zachwycają, wzruszają.

Jest to cudowna książka, dbająca o najpotrzebniejsze szczegóły – tak w opisie otoczenia jak i ludzi.
To opowieść pełna miłości, radości życia pomimo trudności, ciekawości świata, pasji. Ciężko się od niej oderwać, jak i ciężko oderwać się od głosu Autora. Kto go słuchał, ten wie. :)

Jest to jedna z najciekawszych, najbardziej inspirujących i dodających otuchy książek, jakie czytałam.
Poznałam uczucia żywego, radosnego chłopca, który zaczyna tracić wzrok, jego zalęknienie podczas pierwszego wyjazdu do szkoły z internatem, pierwsze zauroczenie oraz moc emocji towarzysząca pierwszemu sukcesowi – wygranej w konkursie śpiewaczym. 
Odkryłam wpływ i znaczenie muzyki w jego życiu. Z niemałym zdziwieniem zaczytywałam się w historię z życia szkoły średniej, która przeżywała zrywy rewolucyjne swoich uczniów, w tym, w pierwszym szeregu, naszego bohatera.
Odkryłam razem z nim, że doświadczenia zmieniają człowieka nie do poznania. Utożsamiłam się z jego chęcią przezwyciężenia trudności. 
Aż finalnie, z zapartym tchem czytałam o jego drodze do miejsca, w którym jest teraz. Drodze pełnej wątpliwości, odpuszczania sobie, aby w końcu zrozumieć swoje przeznaczenie i je wypełniać, trzymać się go, łapać okazje do osiągnięcia celu by go nareszcie urzeczywistnić.

Czy ten cel jest wart tylu poświęceń? Czy życie doprowadzone do tego momentu jest bardziej wartościowe, czy jest prostsze?
Proszę pozostać przy książce do końca. A mam tu na myśli także Zakończenie oraz list zamieszczony na ostatnich stronach, który wszystko pięknie podsumowuje i wyjaśnia.
Mistrz Bocelli pomaga nam tą książką odkryć prawdy, które czasem przykurzone, zapomniane, mogą dodać rumieńców i przysporzyć radości naszemu życiu, jeśli odważymy się je wypróbować.
Tego wszystkim życzę. :)


[z listu do nauczyciela śpiewu] : 

„Nie wiem, jak Panu dziękować, że doradził mi Pan rygor milczenia. Doskonale wpływa ono na głos, ale także na ducha, dzięki czemu można lepiej poznać siebie, kiedy jest się samemu, oraz innych, kiedy oblewają się hałaśliwymi potokami słów. Ileż zbędnych rzeczy, absurdów i bzdur przekazują sobie w rozmowach, ileż ważnych rzeczy tracą wskutek niewytłumaczalnej obojętności w stosunku do rozmówcy, spowodowanej obawą, że nie wszystko powiedzieli lub nie byli dość przekonujący! Iluż rzeczy nauczyłem się, maestro, i ile niespodzianek szykuje mi jeszcze muzyka ciszy!”


Te też są fajne: